Wzrost PKB przy przedłużeniu tarcz antyinflacyjnych ma wynieść 3,5 proc. W 2024 r., 4,2 proc. John Templeton słynie z niezwykłego podejścia do inwestowania Bez przedłużenia działań osłonowych dynamika PKB byłaby nieco niższa i wyniosłaby w 2024 r.
Najbogatsi ludzie w Wielkiej Brytanii. Król Karol w trzeciej setce
W raporcie podkreślono, że do korekty w dół ścieżki krajowego wzrostu gospodarczego przyczynia się także wyższa inflacja ograniczająca tempo wzrostu realnych dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych, przekładając się na niższą dynamikę konsumpcji prywatnej. W kierunku obniżenia prognozy PKB oddziałują także podwyżki stóp procentowych NBP, które miały miejsce po zamknięciu poprzedniej projekcji – dodano. Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostają konsekwencje dalszego prowadzenia przez Chiny restrykcyjnej polityki epidemicznej zwalczania pandemii COVID-19. Bilans czynników niepewności wskazuje na wyższe prawdopodobieństwo ukształtowania się aktywności gospodarczej poniżej ścieżki centralnej oraz na zbliżony do symetrycznego rozkład ryzyk dla inflacji CPI w horyzoncie projekcji” – napisano. “Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostają konsekwencje dalszego prowadzenia przez Chiny restrykcyjnej polityki epidemicznej zwalczania pandemii COVID-19. Bilans czynników niepewności wskazuje na wyższe prawdopodobieństwo ukształtowania się aktywności gospodarczej poniżej ścieżki centralnej oraz na zbliżony do symetrycznego rozkład ryzyk dla inflacji CPI w horyzoncie projekcji” – dodano.
Inflacja w Polsce mocno się zmieni. Skrajne prognozy ekonomistów
Br., pomimo osłabienia odczuwanej przez firmy presji płacowej. Do jej złagodzenia przyczynia się wysoka liczba imigrantów aktywnych na krajowym rynku pracy, związana m.in. Z napływem uchodźców z Ukrainy. Według danych MRiPS do 27 lutego 2023 r. Liczba Ukraińców (zarówno uchodźców, jak i wcześniejszych migrantów zarobkowych), którzy rozpoczęli pracę na podstawie powiadomienia o powierzeniu pracy, wyniosła 636,9 tys.” – napisano w raporcie. W raporcie NBP można znaleźć również informacje na temat aktualnej kondycji polskiego rynku pracy.
Stopy procentowe na razie nie spadną. Odbije się to na gospodarce i nie pomoże rządowi
“Przyszła sytuacja gospodarcza oraz ścieżka inflacji CPI w Polsce jest w największym stopniu uzależniona od skali zaburzeń w funkcjonowaniu światowej gospodarki wywołanych agresją zbrojną Rosji przeciw Ukrainie. Polacy pokochali wyjazdy do krajów basenu Morza Śródziemnego. W tym sezonie mogą liczyć na tańsze wycieczki z biurami podróży do krajów takich jak Turcja, Egipt czy Hiszpania – wskazują eksperci rynku turystycznego. A to w dużej mierze za sprawą zagoszczenia na naszym rynku dwóch nowych touroperatorów. Umocnienie się polskiej waluty i spadki cen paliwa również miały wpływ na tegoroczne przeceny. Roczny koszt dla finansów publicznych obowiązywania niższych stawek podatkowych w ramach Tarczy Antyinflacyjnej jest szacowany na ok. 1,0 proc.
“Ekscytacja będzie przejściowa”. Ekonomiści komentują zaskakujące dane o inflacji
- W 2024 r., 4,2 proc.
- W tym sezonie mogą liczyć na tańsze wycieczki z biurami podróży do krajów takich jak Turcja, Egipt czy Hiszpania – wskazują eksperci rynku turystycznego.
- Produkt krajowy brutto w 2022 roku wzrośnie o 4,6 procent, w 2023 roku ma być to 0,7 procent, a w 2024 roku o 2 procent – wynika z raportu Narodowego Banku Polskiego.
- Niekorzystnie na popyt inwestycyjny będą wpływać wysokie ceny surowców na rynkach światowych oraz koszty zużycia energii.
Bilans czynników niepewności wskazuje na zbliżony do symetrycznego rozkład ryzyk dla inflacji CPI i nieco wyższe prawdopodobieństwo ukształtowania się dynamiki PKB poniżej ścieżki centralnej w horyzoncie projekcji” – podsumowują analitycy. Zwrócili uwagę, że w kwietniu ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły w ujęciu miesięcznym o 2,1 proc., co w dużym stopniu jest efektem podwyżki VAT. Według ich szacunków sklepy mogły przenieść na konsumentów około 50 proc.
Wskazał, że inflacja rośnie i będzie rosnąć w najbliższych kwartałach. Dodał, że wstępne analizy wskazują, że w przypadku podniesienia cen energii zgodnie z przyjętym przez rząd projektem ustawy inflacja PCI na koniec roku istotnie przekroczy 5 proc., a więc będzie wyraźnie wyższy od celu inflacyjnego. Z prezentacji wyświetlonej na konferencji prasowej wynika, że będzie to 5,5 proc. “Informacje i dane, które napłynęły po zamknięciu projekcji lipcowej przyczyniły się do obniżenia prognozy wzrostu gospodarczego w 2023 r., przy zbliżonej do poprzedniej projekcji oczekiwanej dynamice PKB w 2022 i 2024 r.” – podano w raporcie NBP. “Z kolei roczne tempo wzrostu PKB według projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale -0,1 – 1,8 proc. w 2023 r. (wobec -0,3 – 1,6 proc. w projekcji z listopada 2022 r.), 1,1-3,1 proc. w 2024 r. (wobec 1-3,1 proc.) oraz 2-4,3 proc. w 2025 r. (wobec 1,8-4,4 proc.)” – czytamy w komunikacie. Listopadowa projekcja NBP wskazywała, że w IV kwartale 2023 r.
Szczyt inflacji ma nastąpić w pierwszym kwartale przyszłego roku z CPI na poziomie 18,8 proc. – wynika z lipcowej projekcji Narodowego Banku Polskiego. W dzisiejszym komunikacie nie znalazły się wskazówki dotyczące oczekiwanej przez NBP tzw. Inflacji bazowej, czyli wskaźnika, który nie uwzględnia bezpośrednio Awaria widzi rynki nordyckie Nasdaq bez aukcji cen energii, paliw i żywności (ustalanych w dużej mierze na rynkach światowych lub przez decyzje administracyjne). Pokazuje on w większym stopniu wzrost cen tych kategorii, na które polska polityka gospodarcza ma większy wpływ, jest wyrazem siły popytu krajowego i rozlewania się inflacji po gospodarce.
Wyniósłby średnio 4,6 proc. Zdecydowanie wyższą prognozę inflacji w grudniu 2024 r. Mają ekonomiści mBanku. Z opublikowanego w poniedziałek raportu miesięcznego wynika, że wskaźnik CPI w Polsce może ich zdaniem dojść do 7 proc. Jedne z najbardziej optymistycznych prognoz to te sporządzone m.in.
NBP podał, że zgodnie z jego szacunkami opartymi na dokumentach rządowych, łączny koszt dla sektora finansów publicznych rekompensat z tytułu regulacji taryf dotyczących gazu, energii cieplnej i elektrycznej wyniesie w 2022 roku 0,4 proc. “Ocenia się, że w wyniku bezpośredniego oddziaływania Tarczy tempo wzrostu cen konsumenta w 2022 r. ukształtuje się w ujęciu średniorocznym na poziomie o 3,9 pkt proc. niższym w stosunku do scenariusza nieuwzględniającego tego pakietu, a jej częściowe wycofanie w 2023 r. podniesie dynamikę cen o ok. 1,9 pkt proc.” – napisał NBP. Prognozy dotyczące aktywności gospodarczej są podobne.
Przez analityków Banku Pekao, BNP Paribas i Polskiego Instytutu Ekonomicznego, które zakładają, że na koniec bieżącego roku, czyli w grudniu 2024 r., inflacja CPI w Polsce wzrośnie tylko do 4,5 proc. To i tak byłoby sporo powyżej celu NBP, który wynosi 2,5 proc. (punktowy), tolerowany przedział do 1,5-3,5 proc. Dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że w kwietniu skończyła się trwająca 12 miesięcy seria spadku miesięcznej inflacji konsumenckiej w ujęciu rok do roku (wyłączając listopad 2023 r., gdy wskaźnik CPI był stabilny). NBP zaznacza, że ścieżka inwestycji publicznych w projekcji lipcowej jest natomiast zdeterminowana poziomem absorpcji funduszy unijnych oraz przyszłymi zakupami sprzętu wojskowego w ramach planowanego zwiększenia wydatków na obronność. “W bieżącej projekcji przyjęto, że rozwiązania podatkowe uchwalone w ramach tarczy antyinflacyjnej będą obowiązywać do końca października br.” – dodano.
W kierunku wyższej inflacji w ostatnich miesiącach oddziaływał również dalszy, choć słabnący, wzrost inflacji bazowej” – napisano w raporcie. Jak oceniono w opublikowanym we wtorek opracowaniu, bilans czynników niepewności wskazuje na wyższe prawdopodobieństwo ukształtowania się aktywności gospodarczej poniżej ścieżki centralnej. Według centralnej ścieżki projekcji PKB wzrost w 2022 r. Wyniesie 4,6 proc., w roku 2023 będzie to 0,7 proc., a w 2024 roku PKB wzrośnie o 2 proc. W lipcowym raporcie centralna ścieżka projekcji wskazywała, że w 2022 r.
“Przy tym zdajemy sobie sprawę, że dobra sytuacja na rynku pracy (w tym wysoki wzrost wynagrodzeń) wraz z nadchodzącym ożywieniem gospodarczym spowodują odbicie inflacji bazowej, ale dopiero na przełomie lat 2024 i 2025” — napisali. Wszystkie prognozy — ekonomistów, inwestorów i nawet samego NBP — wskazują na dalszy wzrost inflacji w kolejnych miesiącach. Wpłynie na to nie tylko wycofywanie się z tarcz antyinflacyjnych (powrót stawki VAT na żywność do 5 proc. z 0 proc. oraz zapowiedziane podwyżki cen energii), ale przede wszystkim utrzymująca się podwyższona presja inflacyjna, widoczna w miesięcznej dynamice inflacji bazowej (oczyszczonej z czynników sezonowych). Niekorzystny wpływ na odbicie dynamiki inflacji CPI będą miały także efekty niskiej bazy porównawczej.
NBP może stosować interwencje na rynku walutowym, w szczególności w celu ograniczenia niezgodnych z kierunkiem prowadzonej polityki pieniężnej wahań kursu złotego” – wskazano. “Wyraźne wyższy niż w projekcji listopadowej wkład zapasów do wzrostu PKB w 2024 r. wynika jednak w największym stopniu z nieco innej niż oczekiwano struktury wzrostu gospodarczego w 2023 r. (która jednocześnie wpływa na rewizję w dół w br. wkładu eksportu netto o podobnej skali)” — dodano. “Jest ono odzwierciedlone w rewizji w dół ścieżki cen surowców energetycznych oraz niższym od oczekiwań odczycie dynamiki cen producenta w IV kwartale 2023 r. Niższe koszty wytwarzania sprzyjać będą poprawie sytuacji sektora przedsiębiorstw i oddziaływać w kierunku szybszego wzrostu inwestycji i odbudowy zapasów” — zaznaczono.
Na osłabienie dynamiki prywatnych nakładów inwestycyjnych będzie wpływać też spowolnienie w otoczeniu gospodarczym Polski, zwiększona zmienność kursu walutowego oraz rozłożone w czasie efekty dokonanych podwyżek stóp procentowych NBP ograniczających dostępność, zwiększających koszt kredytu oraz obniżających wartość bieżącą projektów inwestycyjnych. W rezultacie inwestycje prywatne w 2023 r. Ukształtują się na poziomie niższym niż w br. Według marcowej projekcji NBP inflacja przy przedłużeniu tarcz antyinflacyjnych wyniesie średniorocznie 3 proc. W 2024 r., 3,4 proc w roku 2025 i 2,9 proc. Gdyby jednak przedłużenia działań osłonowych nie było, inflacja średnio wyniosłaby 5,7 proc.
Odpowiednio w latach 2025 i 2026. W listopadowej projekcji prognozowano wolniejszy wzrost, miał wynieść w 2024 r. W konsekwencji luka popytowa do końca 2026 r. Pozostanie na ujemnym poziomie. Jednocześnie tempo wzrostu nominalnych wynagrodzeń ukształtuje się na wyższym poziomie, co będzie wynikało z chęci zrekompensowania pracownikom szybszego wzrostu cen wyższymi płacami” — dodano. „Wyniki Szybkiego Monitoringu NBP wskazują, że relatywnie wysoka dynamika wynagrodzeń nominalnych może utrzymać się także w I kw.
To oznacza, że średnioroczna inflacja w 2025 r. Nie znajdzie się w celu NBP wynoszącym 2,5 proc. Z tolerancją wahań w zakresie +/- 1 pkt proc. (choć pewnie model wskazuje, że w ostatnich miesiącach 2025 r. będzie w okolicach 3 proc.). Inflacja bazowa (wskaźnik nieuwzględniający cen energii, żywności i paliw, na które bank centralny ma mniejszy wpływ) ma według NBP w 2024 r. Wynieść średnio 4,7 proc., w 2025 r.
– na poziomie 2,7 proc. Jak podano w raporcie, przyszła sytuacja gospodarcza oraz ścieżka inflacji CPI w Polsce jest w największym stopniu uzależniona od skali zaburzeń w funkcjonowaniu światowej gospodarki wywołanych agresją zbrojną Rosji przeciw Ukrainie. “Od 2024 r. oczekiwana jest stopniowa odbudowa popytu inwestycyjnego, wspierana przez potrzebę zwiększenia zasobu kapitału wytwórczego przedsiębiorstw, wynikającą z obniżonej w trakcie pandemii stopy inwestycji, niskiego stopnia automatyzacji i robotyzacji polskiego przemysłu oraz rosnących kosztów pracy” – napisano. Oceniono, że po wzroście inflacji w I kw.
Warto podkreślić, że centralna ścieżka projekcji NBP zakłada, że inflacja CPI w tym roku wyniesie 11,9%, w 2024 roku znajdzie się na poziomie 5,7%, a w 2025 roku wyniesie 3,5%. Ważne są również prognozy dla inflacji bazowej, która według szacunków ekonomistów nadal będzie utrzymywać się na podwyższonym poziomie. Według centralnej ścieżki NBP, inflacja bazowa w 2023 roku utrzyma się na poziomie 10,3%, w przyszłym roku spadnie do 6,0%, a w 2025 roku będzie już na poziomie 3,7%.
Oczywiście kształtowanie się poziomu PKB, podobnie jak w przypadku inflacji, jest uzależnione w głównej mierze od dalszej agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę. Warto podkreślić, że w większości gospodarek rozwiniętych tempo wzrostu aktywności gospodarczej ulegało obniżeniu jeszcze w IV kwartale 2022 roku. Takie działania obniżyłyby ścieżkę inflacji w 2023 r., przyczyniając się jednocześnie do jej wyższego poziomu w 2024 r. RPP dodała, że szybszemu Walter Bressert obniżaniu inflacji sprzyjałoby umocnienie złotego, które w jej ocenie byłoby spójne z fundamentami polskiej gospodarki. Dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej. NBP będzie nadal podejmował wszelkie niezbędne działania dla zapewnienia stabilności makroekonomicznej i finansowej, w tym przede wszystkim dla powrotu inflacji do celu inflacyjnego NBP w średnim okresie.
W piątek pasażerowie metra w Buenos Aires zapłacili za bilet o 360 procent więcej w porównaniu do stawki z dnia poprzedniego. Tak drastyczna podwyżka to efekt polityki zaciskania pasa, realizowanej przez prezydenta Javiera Mileia. Jak zapowiadają władze, w najbliższych miesiącach podnoszenie cen będzie kontynuowane. W ciągu roku NBP publikuje 3 projekcje inflacji oraz PKB na najbliższe lata, a dokładniej w marcu, lipcu oraz listopadzie. Projekcja zakłada, że może nastąpić osłabienie popytu na pracę, jednak nie wpłynie to na znaczny wzrost stopy bezrobocia. Podaż pomidorów krajowych na rynku hurtowym w Broniszach stale rośnie, natomiast cena tych warzyw spada.
Według marcowej projekcji, „tempo wzrostu w ujęciu r/r osiągnie minimum na poziomie nieznacznie niższym od zera w I kw. Br., gdy na wyraźny spadek dynamiki większości komponentów PKB nałoży się dodatkowo negatywny efekt bazy związany z silnym przyrostem zapasów w I kw. Wzrost gospodarczy może nastąpić w nadchodzących kwartałach. “Za stopniowym obniżaniem się inflacji przemawia spowolnienie wzrostu łącznego popytu w gospodarce, ograniczenie presji kosztowej ze strony rynku pracy, założone stopniowe obniżanie się cen surowców na rynkach światowych oraz ustępowanie cenowych efektów napięć w sieciach dostaw” – dodano. Dodano, że przy założeniu utrzymania stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie (w tym przy stopie referencyjnej równej 6,75 proc.) inflacja CPI dopiero pod koniec horyzontu projekcji powróci do przedziału odchyleń od celu inflacyjnego NBP określonego jako 2,5 proc. Warto jeszcze przypomnieć, co prezes NBP, Adam Glapiński, mówił podczas piątkowej konferencji.

